Był to spontaniczny krok... wybranie się z obcymi ludźmi w rejs. Każdy miałby obawy jak będzie. Okazał się to strzał w dziesiątkę, masa pozytywnych wrażeń i gromada wspaniałych ludzi. Moja dusza odżyła na nowo naładowana oczyszczającą energią przyjaźni oraz wspaniałych miejsc jakie odwiedziliśmy. Aż chce się żyć !

Krzysiek